Jak to się zaczęło?
W 2019 roku jeden z naszych założycieli pomógł przyjacielowi wybrać laptop do pracy graficznej. Okazało się, że model, który znajomy prawie kupił za 7000 zł, miał ekran o pokryciu zaledwie 62% sRGB – całkowicie niewystarczający do profesjonalnej obróbki zdjęć.
Sprzedawca w sklepie zapewnił, że to "świetny laptop dla grafików". Technicznie rzecz biorąc, miał szybki procesor i dużo pamięci RAM. Ale matryca dyskwalifikowała go do tego celu.
Ta sytuacja powtórzyła się kolejne dziesięć razy wśród znajomych, kolegów z pracy, rodziny. Wszyscy pytali o to samo: "Który laptop wybrać?"
Zdaliśmy sobie sprawę, że to nie jest wyjątek – to norma. Ludzie wydają tysiące złotych na sprzęt, który nie spełnia ich realnych potrzeb, bo nikt nie wytłumaczył im, na co zwracać uwagę.